Pożegnanie Wierzby

Jej ścieżka zaczęła się na początku 2014 roku. Nie było jej jeszcze na świecie, gdy przejęliśmy Perłę. Ale już od pierwszej odsłony „Zabytków w Obiektywie”, najpierw nieśmiało, a później coraz śmielej włączała się w działania naszego zespołu. Pozowanie z obcymi jej ludźmi to nie była jej bajka. Jeśli tak pozowała, to głównie zapatrzona w swojego brata – Rogu, który cieszył się każdą chwilą przed obiektywem i „kradł” każdy kadr. Gdy on się serdecznie witał, ona uważnie obserwowała zachowując dystans.

Dokąd jej starszy brat żył, pozostawała nieśmiałym, beztroskim płomykiem radości, który zawsze tlił się gdzieś z boku. Po śmierci Rogu Wierzba przejęła odpowiedzialność za tę czterołapną część naszego zespołu. Prywatnie zawsze z wielkim sercem dla najbliższych. W Fundacji – niezliczone patrole na terenie Perły i Klasztoru. Przejechała z nami tysiące kilometrów między zabytkami, obowiązkami i spotkaniami. Wilczy węch, krok łowczyni, nieustępliwość. I ciągłe wyczekiwanie na dowolny pretekst do radości w wąskim gronie zaufanych.

Kilka dni temu, 6.12.2025 roku o godzinie 3:03 PM, płomień Wierzby zgasł. Ale Jej duch, tak związany w ostatnich latach z Perłą, na pewno pozostanie z nami. Najpewniej obserwując uważnie otoczenie gdzieś między nagrobkami, lub z drugiego poziomu perłowych balkonów. Całe życie dzielnie walczyła. Od małego z genetyczną dysplazją, która w teorii nie powinna była pozwolić jej chodzić. A w ostatnich latach – z coraz mocniej atakującym ją nowotworem. Teraz w końcu śpi spokojnie.

Jeśli będziecie wychodzić po jakimś wieczornym koncercie, czy spektaklu – wsłuchajcie się w Perłę. Jeśli usłyszycie chrapanie, miarowe tupanie po balkonach, albo zadowolone westchnienie, to Wierzba sprawdza swoje włości. Lub odpoczywa wtulona w swojego starszego brata.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *